Rzut oka na FinalCutX

W 2011 r w firmie Apple dokonała się cicha rewolucja. W ciągu kilku miesięcy z rynku wycofanych zostało wiele narzędzi dla zaawansowanych użytkowników (serwery rackowe XServe, sieciowy system plików XSan, ograniczono znaczenie OSX Server). Profil firmy stał się bardziej konsumencki a zainteresowania zostały skierowane na użytkownika domowego, niekorporacyjnego.

Nie wszystkie jednak profesjonalne produkty zostały zlikwidowane. Apple postanowiło być mocne w kilku dziedzinach, tradycyjnie łączonych z tą firmą: audio, wideo i fotografia. Do dziś możemy używać profesjonalnych rozwiązań z w.w branży a jednym z nich, jest program do składu wideo FinalCutX.

Sam program, jest następcą bardzo popularnego w wielu studiach wideo FinalCutaPro, zrywa z nim jednak w zakresie interfejsu, wtyczek czy kompatybilności projektów. Nadal jednak pozostaje narzędziem zaawansowanym, umożliwiającym pracę na poziomie nieznanym użytkownikom domowym, dla nich przeznaczone jest darmowe, dostarczane z każdym Makiem: iMovie.

Użytkownicy starszych wersji FinalCuta przeżyli niemały szok, przy pierwszym kontakcie z FinalCutX. W porównaniu do starszych wersji program zmienił się diametralnie, zarówno w zakresie posiadanych możliwości jak i samego wyglądu. Interface został zmodyfikowany tak, by jak najbardziej przypominał „domowe” iMovie. Autorzy postawili na maksymalne uproszczenie wielu elementów i automatykę działań. Co prawda w  momencie premiery, nie posiadał wielu zaawansowanych funkcjonalności, istniejących w poprzednich wersjach programu, jednak dziś, po kilkudziesięciu miesiącach rozwojowych prac, wśród operatorów FinalCutX słychać bardzo pozytywne opinie. Dzięki zastosowanej obniżce cen -a warto nadmienić, że poprzednik kosztował ponad 1000 dolarów- program mógł trafić to domów wymagających użytkowników i do wybranych placówek edukacyjnych na całym świecie. Od niedawna świat edukacji może skorzystać z promocji, w ramach której za ok. 1000 zł nabędziemy cały pakiet profesjonalnych aplikacji od Apple’a (w tym bohatera naszego tekstu). 

WYGLĄD

Zdjęcie 1

Wygląd programu można określić jako połączenie nowoczesności z klasyką. Główne okno FinalCutX zostało podzielone na kilka elementów. Zaczynając od górnej lewej części, na skraju ekranu znajduje się przeglądarka projektów (patrz zdjęcie – 1). Jeżeli pracujemy nad  kilkoma równocześnie, wybieramy interesujący nas w danej chwili. Drugie z okien, „All Clips” (patrz zdjęcie – 2) wyświetla zaimportowane wcześniej nagrania wideo wybranego projektu. Okienko trzecie to podgląd materiału wideo (patrz zdjęcie – 3). Posiada ono kilka ciekawych opcji jak Transform czy Crop, które umożliwią przybliżenie nagranego materiału wideo, gdy w kadrze znalazło się „zbyt wiele” elementów niepożądanych. Ostatnie skrajne, prawe górne okienko zawiera Inspektora (patrz zdjęcie – 4), dzięki któremu można dokonać zmian w ustawieniach, poprawić korektę kolorów, czy jakość dźwięku.

Dolna część programu to tzw. timeline (patrz zdjęcie – 5). Układamy w nim kolejne kawałki wideo, dokonując bardziej precyzyjnych cięć, dodajemy ścieżkę dźwiękową, efekty, czy elementy łączeń poszczególnych „klocków” wideo. Za timeline występuje okienko z animacjami, muzyką, przejściami, bazą zdjęć i efektami tekstowymi (patrz zdjęcie – 6).

W tym miejscu nadmienię, że nie sposób opisać w krótkiej formie całości programu i wszystkich jego funkcji, stąd skupię się jedynie na kilku najważniejszych z nich, najbardziej charakterystycznych z punktu widzenia montażu.

MAGNETIC TIMELINE

Zdjęcie 2 – Magnetic Timeline 

Cechą wyróżniającą linię czasu FinalCutX, jest niespotykane w konkurencyjnych programach, narzędzie Magnetic. 

Program posiada podstawową linię wideo, na której składany jest film. Nad linią główną funkcjonuje jednak dodatkowy obszar, na który możemy wstawiać uzupełniające ujęcia, które z linią główną zostaną na stale złączone. Stąd nazwa „Magnetic” (Zdjęcie 2 -1). Cyfrą (2) oznaczono występujące dwie ścieżki muzyczne, jedna wyciszana na końcu i druga,
pod ścieżką podstawową, zastępująca ją. Cyfrą (3) oznaczono dodane na końcu filmu napisy, zaś z (4) ukończony proces renderingu o czym informuje zielone półkole z liczbą 100%.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Tworzymy film z nagraniem recytacji wiersza, wykładu historycznego oraz doświadczeniem chemicznym. Nagrywany jest prelegent, który opowiada kilka minut np. o obrazie Jana Matejki „Hołd Pruski”. Przy montażu dochodzimy jednak do wniosku, że sama wypowiedź jest zbyt długa a obraz zbyt monotonny. Poza wykładem nie dzieje się nic. W FinalCutX posiadamy możliwość uatrakcyjnienia wypowiedzi dodatkowym materiałem. Oglądający nasz film, może zobaczyć, na jakim szczególe dzieła Matejki skupia się wykładowca. Dołożymy więc zdjęcie obrazu na górną linię timeline’u (efektownie łącząc go np.: z efektem przybliżenia). Program inteligentnie, magnetycznie te części z sobą połączy. Na ekranie zobaczymy więc obraz Matejki, z podkładem głosowym naszego szanownego historyka.

Działanie magnetycznego timeline’u będzie można również zaobserwować przy próbie zmiany kolejności materiałów. Początkowo w naszym filmie planowaliśmy wyświetlenie recytacji wiersza, później wykładu historycznego a na końcu doświadczenia chemicznego. Załóżmy, że z pewnych powodów, materiał historyczny ma być widoczny na początku filmu. Przy pomocy myszki łapiemy główny timeline z wykładem i przenosimy go w wybrane miejsce. Wraz z głównym wykładem przeniesiona zostanie górna część, zawierająca zbliżający się obraz Matejki. W końcu są połączone magnetycznie. Tak w skrócie działa Magnetic Timeline.

ZIELONE TŁO

Inną interesującą cechą timeline’u jest możliwość zastosowania w projekcie zielonego tła.

Przykład. Prawie każdy jest w stanie dysponować zieloną ścianą lub suknem. Staramy się równomiernie je umiejscowić na ścianie i dobrze doświetlić (zadbać o to, by rzucany na zieloną ścianę cień, był jak najmniejszy). Ustawiony na tle zielonej ściany człowiek recytuje wiersz. Interesującą nas recytację otwieramy w FinalCutX. Dołączamy go do timeline’a, oraz dostawiamy drugi materiał wideo nad pierwszym. Materiał nr 2 będzie nagraniem wideo zawierającym np.: wybuchy wulkanu, spadające liście z drzew. By materiał z wulkanem nie zakrył recytującego, szukamy wbudowanego efektu Keyer, nakładamy go na ujęcie z uczniem. W tym momencie zostanie automatycznie wycięte  zielone tło z nagrania. Naszym oczom ukaże się więc postać osoby na tle wybuchającego wulkanu, spadających liści. Dość prosty efekt rodem z Hollywood.

MULTICAM

Kolejną świetną opcją FinalCutX jest Multicam. Przykład. Interesujący nas człowiek siedzi na scenie z gitarą odgrywając refren swojej ulubionej piosenki. Jeżeli dysponujemy kilkoma kamerami, odpowiednio je ustawiamy. Pierwsza z nich, ujmuje całą sylwetkę z gitarą z przodu. Druga ustawiona jest na obserwację pracy dłoni na gryfie, trzecia skupiona jest na mimice twarzy.

Po wrzuceniu wszystkich ścieżek do naszego programu, automatycznie zostanie zsynchronizowany dźwięk, zaś nasza praca ograniczy się tylko do wyboru właściwego w danym momencie ujęcia kamery. Gdy gitarzysta zaczyna grać, widoczna jest cała postać. W trakcie najważniejszego riffu, zmienimy kamerę na dłonie i gryf, zaś w momencie potrząsania głowy, wybierzemy kamerę obserwującą mimikę twarzy. Nie musimy się również przejmować, dźwiękiem: pomimo 3 jego źródeł, program sam wybierze najlepszą jakościowo i najmniej „zaszumioną” ścieżkę dźwięku.

EFEKTY SPECJALNE I DŹWIĘK

Wraz z programem otrzymujemy kilkadziesiąt najważniejszych i najczęściej wykorzystywanych efektów. Mamy możliwość nałożenia kilku ujęć na siebie, stworzenia filmu czarno-białego, możemy go dodatkowo „postarzyć”. Deszcz, sztuczna kałuża, mgła, wizjer, lornetka czy miejscowe zakrycie (np. twarzy, niewygodnej reklamy w tle), są gotowe do działania od startu. Podobnie jak kilkadziesiąt szablonów tekstu, podpisy jak w „Wiadomościach”, czy „MTV”. Jeżeli nie chcemy korzystać z gotowego szablonu, możemy utworzyć własny.

Przy generowaniu jakiegokolwiek materiału wideo, warto na samym początku pomyśleć o muzyce w naszym projekcie. Możemy zdecydować się na wykupienie praw do użycia muzyki popularnej, znanej z radia – ale jest to rozwiązanie czasochłonne i raczej przerastające nasze możliwości finansowe. Zostaje nam możliwość albo skorzystania z muzyki mniej popularnej, rozpowszechnianej na zasadach Creative Commons (z zaznaczeniem autora muzyki w napisach końcowych), nagraniem swojej, ale to jeszcze chyba bardziej czasochłonne, niż zdobycie licencji, ew. skorzystanie z gotowych ścieżek muzycznych dostępnych w programie. Licencja zawiera informacje, że dołączony do FinalCutX dźwięk, może być przez nas wykorzystywany komercyjnie i może być dowolnie rozpowszechniany. Podczas przesłuchiwania dołączonych do FinalCutX ścieżek, wiele z nich będzie nam się kojarzyło z konkretnymi produktami, ponieważ są one dosyć często wykorzystywane w różnych reklamach emitowanych w TV i radiu. Jest ich jednak na tyle dużo, że nie będzie problemem znaleźć coś mniej osłuchanego.

Warto pamiętać o tym problemie, rozważyć go już na samym początku, gdyż po godzinach poświęconych na nagranie projektu wideo, na jego złożenie, może się okazać, że ścieżka audio albo nie pasuje, albo jest chroniona prawem autorskim. Na każdym większym portalu służącym do prezentowania swoich nagrań wideo, już w momencie przesyłania go na serwer, badana jest ścieżka dźwiękowa naszego filmu. W wypadku dołączenia piosenki, do której nie posiadamy praw, nie tylko wchodzimy w konflikt z prawem autorskim, ale nasze dzieło może zostać na YouTubie (lub w Vimeo) pozbawione dźwięku.

AUTOMATYCZNY RENDERING

Po zakończeniu pracy nad projektem wideo, w wielu konkurencyjnych programach należy przygotować wyjściowy plik. Na pokazy naszego „dzieła”, nie będziemy chodzili zawsze z własnym komputerem prezentując projekt, a i zapewne będziemy chcieli umieścić film w Internecie. W tym celu należy zrenderować gotową produkcję do postaci pliku finalnego np. mp4.

Kilkuminutowy projekt (w zależności od mocy komputera, długości, wielkości i  rozdzielczości pliku wideo) może być renderowany kilka godzin. Jeżeli nasz film jest zapisem przedstawienia szkolnego koła teatralnego, trwającego 30 minut i nagrywanego np. 3 kamerami, to rendering może trwać kilka dobrych godzin.

W programie FinalCutX proces ten skrócono maksymalnie. Program samodzielnie potrafi wykryć  momenty bezczynności i uruchomić renderowanie w tle, także w trakcie pracy nad naszym materiałem. Dzięki temu, po zakończeniu projektu nie jesteśmy zmuszeni do wielogodzinnego oczekiwania by zobaczyć gotowy efekt naszej pracy. Dodatkowo program sam jest w stanie wysłać nasz materiał na wybrany portal np. Vimeo i Youtube, więc udostępnienie efektu naszej pracy zostało maksymalnie zautomatyzowane.

 Warto w tym momencie nadmienić, że program może być zainstalowany na dowolnym Macintoshu, na komputerze PC używanie go niestety nie jest możliwe. Minimalne wymagania to system OSX/macOS w wersji min. 10.9.2 (Maverick), 5,5 GB miejsca na dysku twardym oraz min. 4 GB pamięci RAM (sugerowane 8 GB). Program w cenie 350 euro, można zakupić w systemowej aplikacji AppStore.